To ja :)Aspius Aspius czyli Boleń. Szybki i precyzyjny morderca z nurtu. Postrach dla uklei i jednocześnie wyzwanie dla wędkarza...kiedyś moja fascynacja i stąd taki nick. Tak naprawdę nazywam się Grzegorz Łącki. Jak na dzień dzisiejszy mam __ lat :) i powoli mi przybywa. Mieszkam we Wrocławiu od samego urodzenia. Tutaj też uczyłem się i tutaj pracuję. Mam prawie za sobą (od 12.07.2002 ZA SOBĄ) studia na Politechnice Wrocławskiej na kierunku Ochrona Środowiska. Niestety życiowe wiatry zawodowe pchnęły mnie w zupełnie inną stronę. W chwili obecnej pracuję na stanowisku konsultanta ds. wdrożeń systemu Logistyka, w jednej z wrocławskich firm(już nie, teraz jestem administratorem systemu ERP w firmie produkującej półosie do samochodów osobowych). Niestety nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mi dane wykorzystywać w pracy wiedzę zdobytą w czasie studiów. Staram się jednak wykorzystywać ją w życiu codziennym.

Wędkę w dłoni po raz pierwszy miałem gdzieś w wieku 5-6 lat, ale wtedy inne sprawy chodziły mi po głowie... wiecie dziewczyny z podwórka itp :) Tak naprawdę wpadłem w nałóg dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej. Pamiętam pierwsze wyprawy z tatą na lina i pierwsze ryby, które cieszyły jak żadne później. W czwartej i piątej klasie miałem też najlepsze wyniki w nauce, gdyż za dobre świadectwa skompletowałem pierwszą własną wędkę i kołowrotek. Przez wiele lat jeździłem na ryby głównie z ojcem, który wprowadzał mnie w tajniki wędkarstwa spławikowego. W okolicach pierwszego roku studiów, zafascynował mnie spinning a chwilę potem wędkarstwo muchowe. Wraz z przyjaciółmi odbyłem pierwsze wyprawy nad Nysę Kłodzką, Kwisę, Kaczawę, później San, Dunajec... to były piękne lata, choć niekoniecznie rybne. W chwili obecnej łowię głównie metodą muchową, ale też nie stronię od spinningu. Uwielbiam podróże po całej Polsce i zaliczyłem dwie wyprawy zagraniczne. O jednej z nich możecie przeczytać tutaj

Jeśli chodzi o moje wyniki, to właściwie nie mam się czym chwalić. Nie zraża mnie to jednak, gdyż zawsze twierdziłem, że w całym moim wędkarstwie chodzi przede wszystkim o sam pobyt nad wodą. Kontakt z naturą daje mi to czego człowiekowi brakuje w dzisiejszych czasach - odrobiny dystansu do tego co się dzieje dookoła.

Wędkarstwo nie jest jedynym moim zainteresowaniem. Od pięciu lat jeżdżę na snowboardzie. Góry oddziaływują na mnie podobnie jak woda. Budzą szacunek, podziw i oczywiście respekt. Snowboard zas daje mi możliwość wyładowania energii w sposób pozytywny i doskonałą zabawę na śniegu. Lubię też fotografować. Ta pasja łączy moje dwie pozostałe. Zdjęcia robię zarówno nad wodą, jak i w górach. Część z nich możecie obejrzeć w mojej galerii

W skrócie tyle o mnie. Jeżeli starczy mi entuzjazmu, czasu i wiedzy, aby rozwijać tą stronę, będziecie mogli lepiej mnie poznać, po tekstach, zdjęciach i wypowiedziach tu umieszczanych. Zaś jeśli czegoś mi zabraknie, zawsze jest szansa, że spotkamy się nad wodą. Gdybyście mieli ochotę napisać do mnie parę słów, zawsze możecie to zrobić. Wystarczy kliknąć tutaj.

Grzesiek Łącki

Strona Główna